Lubliniec - Ocalić od zapomnienia

enfrdeitptrues

Cmentarze

Kirkut w Cieszowej i cmentarz ewangelicki w Koszęcinie.

Autor: Piotr Serafin

Dziś dobra pora by odwiedzić pewne miejsca położone w pobliżu Lublińca. Zbliża się Dzień Wszystkich Świętych z którym związana jest tradycja odwiedzania cmentarzy na których pochowani są nasi bliscy, sąsiedzi, znajomi.... Często w tych dniach ich wszystkich wspominamy, ale może warto też zajrzeć na cmentarze, o których mało kto już pamięta. Tam, gdzie spoczywają Ci o których nic już właściwie nie wiemy. Ostatnio odwiedziłem dwa takie cmentarze: żydowski w Cieszowej i ewangelicki w Koszęcinie. Ten pierwszy to jeden z najbardziej malowniczych kirkutów województwa śląskiego.


Kirkut w Cieszowej

Cmentarz żydowski został założony na planie czworoboku już w drugiej połowie XVII, ale tak naprawdę data jego powstania nie jest znana. Prawdopodobnie jest on znacznie starszy, gdyż Żydzi zamieszkiwali Cieszową co najmniej od XIV wieku. Nekropolia zajmuje powierzchnię ok. 0,5 ha. Na terenie cmentarza zachowało się kilkadziesiąt nagrobków, wykonanych z wapienia i piaskowca, datowanych na XVIII–XIX wiek.

Napisy na nich wykonane są w języku hebrajskim i niemieckim. Najstarsza macewa pochodzi z 1780 roku. Nagrobki w judaizmie podobnie jak w tradycji chrześcijańskiej są wyrazem czci okazywanej zmarłemu, a także znakiem pamięci dla potomnych. Są też znakiem wskazującym święte miejsce. Kamienny obelisk stawiano najpóźniej w pierwszą rocznicę śmierci, co było uważane za „uroczysty i radosny moment dla zmarłego”. Na odwiedzanych grobach, zamiast kwiatów zgodnie z wieloletnią tradycją kładzie się kamyki (co widać na zdjęciach). Cmentarz jest dla Żydów miejscem otaczanym czcią i był kojarzony z „bramą do nieba”. Religia ta nie zna pojęcia likwidacji cmentarza oraz nie zezwala na jakiekolwiek inne poza grzebaniem zmarłych użytkowanie jego terenu. Może dlatego mimo iż nie pochowano tam nikogo już od ponad stu lat, przetrwał do naszych czasów. Zachowała się także oryginalna brama wejściowa, zaopatrzona we współczesną furtkę z gwiazdą Dawida. Całość cmentarza otoczona jest wiekowymi drzewami. Wiele z nich podobnie jak i sam cmentarz ucierpiało w dniu 15 sierpnia 2008 roku, gdy również tędy przeszła pamiętna trąba powietrzna.

Kilka kilometrów dalej w Koszęcinie, nieopodal parku pałacowego i pięknej Alei Kasztanowej, znajduje się nieczynny Cmentarz Ewangelicki. Otacza go stary, kamienny mur, a na jego teren prowadzą dwie bramy - główna, znajdująca się od strony ulicy ks. Gąski i mniejsza, umieszczona w murze południowym.


Cmentarz Ewangelicki w Koszęcinie

Do dziś na terenie nekropolii zachowały się jedynie relikty nagrobków oraz podniszczony budynek kaplicy cmentarnej. Jaki czas temu przy głównej alei ustawiono dwa symboliczne kamienne obeliski - jeden z nich oddaje cześć wszystkim pochowanym w tym miejscu osobom, drugi natomiast upamiętnia spoczywających tu 45 żołnierzy Wehrmachtu, poległych 19 stycznia 1945 roku. W 2013 roku teren nieco uporządkowano i utworzono tu Ogród Biblijny – miejsce zadumy i refleksji. Obecnie przydało by się ponownie zaktualizować plany wyremontowania tego cmentarza i utworzenia w nim np. miejsca pamięci i pojednania ludzi mieszkających tu kiedyś i dziś…. Jeśli ktoś nigdy nie odwiedził tych cmentarzy, to zapraszam choćby do obejrzenia zdjęć.


Była kaplica cmentarna i ostatnie dwa nagrobki